Interwencja przy ul. Białoskórniczej we Wrocławiu zakończyła się zatrzymaniem mężczyzny po tym, jak personel medyczny przewoził go do karetki. Zdarzenie przybrało formę słownego i fizycznego ataku na ratowników, a także doprowadziło do uszkodzeń w pojeździe ratunkowym.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Ratownicy medyczni przyjechali do nieprzytomnego mężczyzny i umieścili go w ambulansie. W trakcie działań pacjent nagle stał się agresywny; najpierw obrażał obsługę, następnie podjął atak fizyczny. Zespół opuścił karetkę i wezwał Policję.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Stare Miasto pojawili się na miejscu, obezwładnili i zatrzymali nietrzeźwego mężczyznę. Ze względu na stan zdrowia został przewieziony do szpitala, a po konsultacji medycznej trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych.
Jakie zarzuty postawiono?
Zatrzymanemu przedstawiono zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej ratowników medycznych oraz zniszczenia mienia w postaci uszkodzenia karetki. Badanie wykazało, że mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Jak reagują służby i jakie ma to konsekwencje?
Policja podkreśla, że agresja wobec osób niosących pomoc spotyka się z zdecydowaną reakcją służb. W opisywanym przypadku szybka współpraca zespołu ratowniczego i policjantów umożliwiła obezwładnienie sprawcy i zabezpieczenie miejsca zdarzenia.
Po zakończeniu postępowań karnych i przesłuchaniach mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej celem wydalenia z kraju.