W ostatnich dniach w rejonie Wrocławia miały miejsce cztery oszustwa telefoniczne, które dotknęły seniorów w wieku 86, 88, 90 i 91 lat. Sprawcy podawali się za członków rodzin, policjantów i lekarzy, po czym tworzyli nagłą sytuację wymagającą natychmiastowego przekazania pieniędzy lub wartościowych przedmiotów. W efekcie osoby starsze przekazały gotówkę oraz złotą biżuterię oszustom pod drzwiami mieszkań i w umówionych miejscach.
Jak przebiegały poszczególne oszustwa?
86‑letnia mieszkanka gminy Kobierzyce odebrała telefon od osoby podającej się za jej syna i wkrótce przekazała oszustom 100 tysięcy złotych. 88‑latka z Wrocławia rozmawiała z rzekomym policjantem i po podaniu adresu przekazała 12 tysięcy złotych. 90‑letni mieszkaniec Wrocławia został oszukany przez rozmowę z osobą podającą się za lekarza; stracił ponad 16 tysięcy złotych i część złotej biżuterii, a 91‑latka przekazała 50 tysięcy złotych po rozmowie telefonicznej z nieznaną kobietą, która twierdziła, że jej córka umiera. We wszystkich przypadkach sprawcy naciskali na natychmiastowe działanie i powoływali się na autorytet.
Jak reagować na podejrzany telefon?
W sytuacji, gdy rozmówca informuje o wypadku, chorobie lub zatrzymaniu bliskiej osoby i żąda pieniędzy, rekomendowane kroki to: rozłączyć się, sprawdzić informację dzwoniąc bezpośrednio do członka rodziny oraz zawiadomić policję. Policja apeluje o ustalenie w rodzinie zasady, że bez wcześniejszego potwierdzenia nie przekazuje się pieniędzy na podstawie telefonicznej prośby. Krótkie potwierdzenie tożsamości osoby dzwoniącej lub szybka rozmowa z innym członkiem rodziny może zapobiec utracie oszczędności.
Łączne straty wyniosły ponad 180 tysięcy złotych.