W lasach, na szlakach, obrzeżach zarośli i w ogrodach można natknąć się na węże spotykane w Polsce. Gatunki te bywają mylone z padalcami — beznogimi jaszczurkami — oraz z okazami uciekającymi z hodowli, ale w środowisku naturalnym występuje pięć rodzimego pochodzenia gatunków. Opisane dalej cechy ułatwiają rozpoznanie i wskazują, jak zachowują się służby przy odławianiu.
Jak rozpoznać najważniejsze gatunki?
Najłatwiej zauważyć różnice między kilkoma najbardziej spotykanymi wężami. Żmija zygzakowata ma zwykle trójkątną, płaską głowę i pionowe źrenice. Na grzbiecie często występuje ciemny zygzak na tle podstawowego zabarwienia; dorosłe osobniki osiągają zwykle do około 1 metra. Gatunek ten rodzi młode pod koniec lata — młode są jadowite od urodzenia.
Zaskroniec zwyczajny jest niejadowity i osiąga długość do około 1–1,5 m. Ma wyraźne żółte plamy za głową otoczone czarnymi obwódkami, zmienne ubarwienie grzbietu oraz jasny brzuch z nieregularnymi plamami. Często przebywa w pobliżu wody i poluje głównie na płazy oraz ryby.
W Polsce występuje także wąż Eskulapa (Zamenis longissimus) — największy krajowy gatunek, który dobrze wspina się po drzewach. Polska populacja Eskulapa jest szacowana na ponad sto osobników. Samica składa od kilku do nawet 21 jaj. Gniewosz plamisty bywa rudy lub brązowy i czasami jest mylony z żmiją. Od niedawna obserwuje się także obecność zaskrońca rybołowa.
Padalec zwyczajny, choć przypomina węża, jest jaszczurką beznogą i często spotykany jest w zgłoszeniach mylonych ze żmijami.
Jak zachować się podczas spotkania z wężem?
Leśnicy i służby zalecają zachowanie dystansu i spokój. Najbezpieczniej oddalić się powoli i pozwolić zwierzęciu odejść; w miarę możliwości utrzymać odległość około 1–2 metrów. Należy pilnować dzieci i zwierząt domowych, bo to one najczęściej sprowokują obronną reakcję gada. Nie wolno chwytać ani zabijać węża.
W budynku mieszkalnym lub na posesji widziane węże można zgłosić straży pożarnej lub straży miejskiej. Strażacy używają specjalnych chwytaków i transportują węże w szczelnych pojemnikach, by wypuścić je później w lesie z dala od zabudowań.
Co robić w razie ukąszenia?
Ukąszenie żmii zwykle pozostawia dwa niewielkie ślady po zębach. Najczęściej pojawiają się ból i obrzęk, czasami mdłości i wymioty. W wielu przypadkach jad nie zostaje wstrzyknięty — 30–60% ugryzień to tzw. "suche" ukąszenia. W razie wystąpienia dolegliwości należy zachować spokój i zadzwonić pod numer 112. Pogotowie ratunkowe w regionie Wałbrzycha odnotowało w 2025 roku dwa przypadki transportu osób po ukąszeniu; region ten bywa jednym z częstszych miejsc zgłoszeń.
Szacunki europejskie wskazują, że rocznie rejestrowanych jest około 15–25 tys. ukąszeń żmii, z czego około 30 przypadków kończy się śmiercią.
Kto odławia węże i jak postępują służby?
Strażacy i strażnicy miejscy odławiają węże przy użyciu chwytaków i szczelnych pojemników. Odłowione egzemplarze przewożone są w bezpieczny sposób i wypuszczane w terenach leśnych lub łąkowych z dala od uczęszczanych tras. W 2025 roku straż pożarna w Wałbrzychu odnotowała 10 zgłoszeń dotyczących węży na terenach zabudowanych; w 2026 roku, według raportów lokalnych służb, zgłoszeń było mniej.
Wszystkie gatunki węży występujące naturalnie w Polsce są objęte ochroną gatunkową, dlatego zabijanie ich jest zakazane.
W Polsce żyje pięć gatunków węży naturalnie występujących w środowisku.