21 września przed Sądem Okręgowym w Świdnicy zapadł wyrok wobec 46‑letniego Grzegorza P., oskarżonego o doprowadzenie do obcowania płciowego 13‑latki i próbę powtórzenia tego czynu. Do zdarzeń doszło rano 22 stycznia w mieszkaniu, gdzie dziewczynka mieszkała z matką i dziadkami, gdy nikogo innego nie było w domu. Sąd uznał, że sprawca działał w warunkach recydywy i wymierzył karę 11 lat pozbawienia wolności.
Jak sąd opisał przebieg zdarzeń?
Przewodniczący składu orzekającego sędzia Tomasz Uszupulewicz wskazał, że przy pierwszym czynie oskarżony stosował przemoc polegającą na przełamywaniu oporu ofiary, która odpychała go nogami. Tego samego dnia, wieczorem, mężczyzna próbował doprowadzić dziewczynkę do obcowania płciowego ponownie, używając przy tym szarpania, także za nogi. Według opisu pokrzywdzonej sprawca pytał później, czy „fajnie było”, co sąd uznał za wskazanie zamiaru powtórzenia czynu; wieczorna próba nie została dokończona z obawy przed usłyszeniem przez osoby trzecie.
Jakie okoliczności obciążyły oskarżonego?
Sąd podkreślił, że oskarżony był recydywistą. Wcześniej odbył karę sześciu lat pozbawienia wolności za gwałt na kobiecie. Prokuratura zwracała uwagę na fakt braku stałego miejsca zamieszkania oskarżonego oraz na inne, wcześniejsze przewinienia. Asesor prokuratury Łukasz Pietruszka domagał się kary 14 lat więzienia — 12 lat za gwałt i 2 lata za usiłowanie — jednak sąd uznał zarzuty jako przestępstwo łączne i orzekł karę krótszą niż żądana.
Jakie środki i zakazy nałożono na skazanego?
W wyroku sąd zakazał oskarżonemu zajmowania stanowisk oraz wykonywania działalności związanej z wychowaniem, edukacją, leczeniem lub opieką nad małoletnimi na okres 10 lat. Na taki sam czas wprowadzono zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na mniej niż 100 metrów. Dodatkowo sąd zasądził na rzecz pokrzywdzonej kwotę 10 000 zł tytułem kompensaty za doznaną krzywdę.
Czy wyrok jest prawomocny?
Ogłoszony wyrok nie jest prawomocny. Stronom przysługuje prawo odwołania do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Asesor prokuratury zadeklarował, że po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem rozważy złożenie apelacji. Obrońca oskarżonego na rozprawie odmówił komentarza i kwestionował wiarygodność zeznań pokrzywdzonej.