Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zauważyli w Mokronosie Dolnym kierującego Mazdą, który nie używał pasów bezpieczeństwa. Po wydaniu sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierowca nie zatrzymał się i odjechał w kierunku Smolca. Ucieczka zakończyła się na ulicy Wrocławskiej, gdzie pojazd wjechał na nasyp kolejowy, a kierowcę zatrzymano.
Jak przebiegała ucieczka?
Kontrola rozpoczęła się od zasygnalizowania obowiązku zatrzymania za wykroczenie drogowe. Kierujący zignorował sygnały i kontynuował jazdę, co zmusiło patrol do podjęcia pościgu. Do zatrzymania doszło dopiero po wjechaniu pojazdu na nasyp kolejowy przy ulicy Wrocławskiej w Smolcu.
Jakie ustalenia poczynili funkcjonariusze?
Po sprawdzeniu w systemach policyjnych okazało się, że zatrzymanym jest 33-latek z powiatu wrocławskiego, wobec którego obowiązuje trzyletni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Badanie śliny za pomocą narkotestu wykazało obecność amfetamina i metamfetamina. Od mężczyzny pobrano krew do badań laboratoryjnych, pojazd odholowano na parking strzeżony, a on sam trafił do aresztu.
Jakie konsekwencje prawne grożą sprawcy?
Kierowanie pojazdem mimo obowiązującego zakazu, niezatrzymanie się do kontroli pomimo wydanych sygnałów oraz prowadzenie pod wpływem środków odurzających stanowią czyny zagrożone karą pozbawienia wolności do 5 lat. Dodatkowo sprawcy może grozić dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dla wykroczeń drogowych związanych z nieużywaniem pasów nałożono mandat w wysokości 100 zł oraz 5 punktów karnych.
Co to oznacza dla uczestników ruchu drogowego?
Sygnały świetlne i dźwiękowe wydawane przez radiowozy wymagają niezwłocznej reakcji kierującego. Ucieczka z miejsca kontroli zwiększa ryzyko zdarzeń z udziałem innych uczestników ruchu i pociąga za sobą poważne skutki karne. Kontrole drogowe obejmują także badania przesiewowe na obecność narkotyków oraz weryfikację wpisów w rejestrach sądowych.
Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w areszcie.