24 października funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę podejrzanego o serię przestępstw popełnionych we wrześniu i październiku 2026 roku na terenie Wrocławia. Wstępne ustalenia obejmują rozbój, do którego doszło 18 września w jednej z przychodni na Śródmieściu, oraz kilka włamań do mieszkań metodą „na hydraulika” na Starym Mieście. Zabezpieczone informacje wskazują na udział co najmniej dwóch osób w działaniach polegających na wchodzeniu do mieszkań pod fałszywym pretekstem i kradzieży pieniędzy oraz biżuterii. Podejrzany był wcześniej karany.
Jak przebiegał rozbój w przychodni?
W jednym z przypadków napastnik miał pozbawić innego mężczyznę możliwości obrony, chwytając go za szyję i przytrzymując. Z miejsca zdarzenia skradziono portfel z gotówką w wysokości 150 zł. Sprawa dotyczy bezpośredniego użycia przemocy w celu dokonania kradzieży, a to poskutkowało postawieniem zarzutów o rozbój.
Na czym polegały oszustwa „na hydraulika”?
W kolejnych przestępstwach dwie osoby wchodziły do wcześniej wybranych mieszkań, przedstawiając się jako pracownicy zajmujący się naprawą rur kanalizacyjnych. Jeden z nich rozmawiał z lokatorem i odwracał jego uwagę, a drugi wykorzystywał tę sytuację do kradzieży. Ofiary straciły łącznie blisko 5 000 zł w gotówce oraz biżuterię.
Jakie są konsekwencje prawne i środek zapobiegawczy?
Wobec zatrzymanego przedstawiono zarzuty dotyczące rozboju i oszustw. Ponieważ działał on w warunkach recydywy, grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt.
Jak postępować w kontaktach z nieznajomymi podającymi się za służby?
Należy nie wpuszczać do mieszkania osób, których tożsamości nie potwierdzono i których wizyta nie była wcześniej uzgodniona. W razie wątpliwości warto zamknąć drzwi i skontaktować się z administracją budynku lub z instytucją, którą rzekomo reprezentuje odwiedzający. Nie należy przekazywać obcym pieniędzy, biżuterii ani innych przedmiotów wartościowych; o podejrzanym zachowaniu należy powiadomić Policję.
Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie na 3 miesiące.